Trening oparty na procesie,
nie na przypadku.
Większość osób rezygnuje z treningu, bo nie widzi efektów lub łapie kontuzje. Dzieje się tak, gdy działasz po omacku. Ja daję Ci mapę i kompas.
Dlaczego zaczynam od diagnostyki?
Wyobraź sobie, że idziesz do lekarza, a on bez badania przepisuje Ci losowe leki. Tak działa większość siłowni – dostajesz „gotowy plan”, który nie uwzględnia Twojej historii urazów ani biomechaniki. U mnie najpierw sprawdzam, jak działa Twoje ciało, a dopiero potem obciążam je treningiem.
Diagnostyka i Rozmowa
To najważniejszy etap, który odróżnia mnie od sieciówek. Nie dotykasz ciężarów, dopóki nie wiem, czy Twoje ciało jest na to gotowe.
- Wywiad medyczny: Historia kontuzji, tryb życia, bóle przewlekłe.
- Screening funkcjonalny: Sprawdzam mobilność bioder, barków i kręgosłupa.
- Określenie celu: Realistyczne ramy czasowe na Twoją metamorfozę.
Plan i Struktura
Na podstawie danych z diagnostyki, układam plan. To nie jest „rozpiska z internetu”, ale strategia inżynieryjna dla Twojego ciała.
- Dobór ćwiczeń: Tylko takie, które są dla Ciebie bezpieczne biomechanicznie.
- Periodyzacja: Planuję, kiedy trenujesz ciężej, a kiedy odpoczywasz (deload).
- Plan naprawczy: Ćwiczenia akcesoryjne, które eliminują Twoje słabe ogniwa.
Trening i Edukacja
Wchodzimy na salę. Tutaj liczy się jakość ruchu. Nie chcę Cię „zajechać”, ale nauczyć. Moim celem jest Twoja samodzielność w przyszłości.
- Nadzór techniczny: Koryguję każdy ruch co do centymetra.
- Świadomość ciała: Uczysz się napinać odpowiednie mięśnie i kontrolować oddech.
- Bezpieczna progresja: Dokładam ciężar dopiero, gdy technika jest idealna.
Progres i Decyzja
Trening to proces ciągły. Regularnie sprawdzam, czy zbliżasz się do celu. Jeśli trzeba – modyfikuję plan.
- Pomiary kontrolne: Sprawdzam siłę, zakresy ruchu lub skład ciała.
- Modyfikacja planu: Reaguję na zmiany w Twoim życiu (stres, mniej snu).
- Decyzja: Wspólnie ustalamy kolejny cel (np. start w zawodach lub utrzymanie formy).